Jedną z kluczowych cech usług hostingowych świadczonych dla przedsiębiorstw które swoją działalność ściśle wiążą z obecnością w sieci Internet, jest zdolność do działania w każdej zaistniałej sytuacji. Niezależnie od warunków technicznych, uszkodzeń sprzętu, problemów z łączami serwis powinien być dostępy w sieci najwięcej czasu jak to jest możliwe.
Taki scenariusz przewiduje hosting objęty umową HA (high availabilty), gdzie kluczowym elementem jest zachowanie odpowiedniego poziomu SLA, w którym dostawca usługi częściowo lub w całości przejmuje na siebie odpowiedzialność biznesową za utrzymanie serwisu w działaniu.
Przejęcie odpowiedzialności następuje na podstawie zapisów w umowie hostingowej precyzujących poziom kar i/lub bonifikat za niedotrzymanie parametrów progowych.
Często poziom kar może znacznie przekraczać poziom miesięcznych przychodów uzyskiwanych ze świadczenia usługi, zatem aby taką umowę podpisać dostawca musi dysponować odpowiednimi środkami, tak samo technicznymi jak i organizacyjnymi aby mógł dochować zobowiązań.
Co więcej, przy zastosowaniu odpowiednich technik możliwe jest nawet wyeliminowanie lub minimalizacja okien serwisowych związanych z aktualizacją czy procesem tworzenia kopii zapasowych.
Nie wnikając w aspekt prawny i sposób formułowania umów, ważne jest aby dostawca oprócz samego środowiska, którego dotyczy umowa dostarczał również niezbędne narzędzia do monitorowania jakości usługi i poziomu progów SLA.
Elementy składowe dedykowanego środowiska HA
Umowy Partnerskie.
Ponieważ dostawca usługi nigdy nie działa samodzielnie (zależność od innych partnerów), konieczne jest aby posiadał umowy ze swoimi partnerami określające gwarantowany SLA i czasy reakcji. Dotyczy to głównie współpracy między operatorskiej (łącza) ale również serwisu urządzeń i serwerów. Negocjując umowę hostingową warto o to zapytać. W przypadku awarii dostawca będzie mógł liczyć na pomoc partnerów a zleceniodawca na to, że problem nie utknie gdzieś pośrodku.
Redundancja.
Oczywiście aby środowisko można było uznać za środowisko HA nieodzownym elementem będzie redundancja. Każdy element systemu HA musi posiadać swoją kopie, przy czym nie jest ważne czy kopia będzie realizowana za pomocą mechanizmów programistycznych czy sprzętowych. Ważne jest aby istniała, oraz realizowała swoje zadanie. W niektórych sytuacjach wystarczy nawet umiejętnie skonfigurowana sprzętowa kopia „Cold Spare” (jeśli nie ma innej możliwości).
Pozwoli ona na szybką wymianę sprzętu w przypadku awarii i tym samym zminimalizowanie czasu przestoju.
HA a Skalowalność / Wydajność.
Bardzo istotną kwestią jest rozróżnienie HA od elementów zwiększających wydajność. Otóż, jeśli wyobrazimy sobie serwis webowy działający równolegle na dwóch serwerach to możemy nazwać ten układ HA tylko i wyłącznie wtedy jeśli wydajność jednego z serwerów pracującego w układzie pozwala na płynną obsługę całego ruchu.
Czasami dobrze zaprojektowany system HA przestaje takim być z biegiem czasu, kiedy obsługiwany ruch przerósł założenia i dodatkowe serwery w rzeczywistości przejmują część obsługiwanego nadmiarowego ruchu. Okazuje się, że jest to dość częsta przypadłość systemów HA. W obecnym czasie nasilenie kampanii reklamowych potrafi skutecznie pozbawić HA pozostawiając nas nieświadomymi całej sytuacji do czasu awarii.
Testy Akceptacyjne.
Jeden z bardzo ważnych punktów (i dość często pomijany), który powinien zostać zawarty w umowie hostingowej. Rolą testów jest sprawdzenie przed produkcyjnym uruchomieniem serwisu czy wszystkie podsystemy pracują poprawnie (na tym etapie koniecznie należy sprawdzić mechanizmy redundancji), ze szczególnym naciskiem na testy mechanizmów HA. Pominięcie tego punktu spowoduje, że nigdy nie będziemy pewni czy nasz system rzeczywiście odpowiada warunkom HA. Przecież na produkcyjnym systemie nikt nie odważy się dowodzić swoich racji...